Gallery

PZL P-8/I Prototyp myśliwca konstrukcji inż. Zygmunta Puławskiego z silnikiem rzędowym – model MK Model w skali 1/72

This gallery contains 25 photos.

Samolot PZL P-8/I (pierwszy prototyp) został zaprojektowany w zespole Zygmunta Puławskiego na przełomie lat 1930/31, będąc kontynuacją rozwojową modeli P-1 i P-6. Kratownica kadłuba była taka jak w P-1, zaś podwozie było takie jak w P-6. Charakterystyczne skrzydło , zwane … Continue reading

Posted in Nasze modele | Tagged , , | Leave a comment

Spotkanie 12 maja w Muzeum Armii Krajowej

Tematem najbliższego spotkania są „Nasze Modele”. Po prostu każdy przynosi to co ma, lub robi, lub będzie robił albo nawet ciekawe narzędzie modelarskie (może być nawet fajny klej). Spotkanie odbędzie 12 – maja o godzienie 12 w Muzeum AK.

Posted in Spotkania | Leave a comment
Gallery

Muzeum Lotnictwa w Koszycach na Słowacji

This gallery contains 102 photos.

Kilka lat temu miałem okazję być w Muzeum Lotnictwa w Koszycach, które mieści się tuż obok portu lotniczego. Muzeum nie jest duże lecz eksponaty są ciekawe i warto się wybrać. Od Krakowa jakieś cztery godziny jazdy samochodem. Na zachętę kilka … Continue reading

Posted in Muzea i pokazy | Leave a comment
Gallery

A-7 Corsair – walkaround

This gallery contains 30 photos.

Galeria zdjęć samolotu A-7 Corsair z Krakowa

Posted in Walkaround | Leave a comment
Gallery

ORP “Dzień Sądu” 1:250 RC

This gallery contains 28 photos.

Efekt kilkuletniej męczarni. Początkowo miał powstać Yamato lecz okazało się ,że zrobienie Yamato z zestawu Doyushy jest niemożliwe. Powstał polski pancernik przyszłości ORP “Dzień Sądu”. Model jest zdalnie sterowany. Bazą jest oczywiście Yamato ,a właściwie jego elementy. Z zestawu wykorzystałem … Continue reading

Posted in Nasze modele | Tagged , , | Leave a comment
Gallery

Mig-29 UB – walkaround

This gallery contains 71 photos.

Galeria zdjęć samolotu Mig-29 UB z Krakowa

Posted in Walkaround | Leave a comment

Supermarine Spitfire Mk Vb 1:24 Airfix, nr A50141

Cała ta historia zaczęła się jakieś osiem lat temu, kiedy to pasjonat lotnictwa i raczkujący modelarz (ja) jakimś cudem zaczął pracę w Muzeum Lotnictwa w Krakowie. Warto wspomnieć ,że sklejałem wtedy jeden model na tydzień , malowałem pędzlem i nawet nie śniłem o aerografie. Spitfire podobał mi się od dawna lecz dopiero gdy poznałem z bliska przepięknego Mk XVI z Krakowa to zapałałem do tego samolotu do dziś niegasnącym uczuciem. Jest to dla mnie kwintesencja myśliwca.
Podczas pracy w muzeum poznałem człowieka ,który nauczył mnie o modelarstwie więcej niż jakakolwiek książka czy forum. Daniel , gdyż tak miał na imię , przekonał mnie do słuszności zakupu aerografu , nauczył mnie właściwie malować pędzlem i choć nasze spojrzenia na modelarstwo sporo się obecnie różnią to i tak zawdzięczam mu wiele.
W muzeum pracowałem rok i jakoś w połowie tego okresu zakupiłem model Spitfire w skali 1:24. Kosztował mnie sporo (171 zł – pamiętam dokładnie) ale to był duży Spitfire i więcej od niego nie chciałem. Skleiłem go najlepiej jak umiałem i zaniosłem do muzeum. Daniel pokręcił głową , zamruczał coś pod nosem…po czym zaczęliśmy go poprawiać. Efekt był świetny w porównaniu do mojego prawykonania. Model zajął miejsce w jednej z gablot , niedaleko prawdziwego Spitfire (z czego byłem bardzo dumny).
Praca w muzeum się skończyła ,a ja pozbyłem się Spitfire’a. Zmieniłem skalę, sposób klejenia, farby no i zacząłem kleić SF. Mimo tego Spitfire Airfixa siedział gdzieś w mojej głowie. Prze chwilę byłem posiadaczem Spitfire’a Mk V od Trumpetera lecz nie wzbudzał już takich emocji jak stary Airfix.
W zeszły piątek podczas spotkania klubu jeden ze znajomych powiedział mi , że w hipermarkecie “T…” na ulicy Kapelanka można kupić Spitfire Mk V Airfixa w niewygórowanej cenie. Poszedłem tam następnego dnia i szczęka mi opadła. Nie dość ,że faktycznie nie kosztował wiele (95 zł) to jeszcze była to edycja wzbogacona o zestaw farb akrylowych , dwa pędzle i dwa kleje. Nie myślałem długo…
W domu dokładnie obejrzałem nowy zakup. Widać ,że formy zostały odświeżone. Jakość odlewów jest całkiem dobra , chociaż pojawiają się nadlewki (łatwe do usunięcia). Kalkomanie obejmują jeden schemat malowania czyli samolot Jana Zumbacha z okresu Bitwy o Anglię z charakterystycznym Kaczorem Donaldem. Prezentują się dobrze. W pierwszej edycji nie miałem z nimi problemów i sądzę ,że tym razem też tak będzie.
Elementy przeźroczyste wyglądają dobrze , może nieco topornie lecz pamiętajmy ,że formy pochodzą z lat ’70.
Części z polistyrenu to już inna bajka. Raz jest dobrze ,a raz gorzej. Silnik nadal jest świetny ,chociaż krzyczy o okablowanie. Uwagę zwracają wytłoczone napisy ROLLS-ROYCE na pokrywach cylindrów. Za to ścianka ogniowa to płaska deska z kilkoma liniami imitującymi kable. Dorobienie detali jest niezbędne.
Kokpit też nie wypada źle. Powiedziałbym ,że lepiej od Trumpetera gdyż ich Spitfire miał podłogę w kabinie, co nie zgadza się z oryginałem -punkt dla Airfixa. Pedały orczyka pasowały zrobić od nowa bo grube strasznie. Tablica przyrządów nadal prezentuje się dobrze. W kokpicie również przydałoby się więcej przewodów. Jest opcja zrobienia otwartych drzwiczek do kabiny. W tej skali można już zrobić drzwiczki otwierane.
Faktura skrzydeł i kadłuba również trzyma poziom. Wolę wypukłe nity Airfixa niż dziury Trumpetera. Linie podziału są dość głębokie i nieco zbyt szerokie.
Uzbrojenie…tu jest gorzej. Działka koszmarne , karabiny lepsze. Najlepiej nie pokazywać ani jednych ani drugich a jeśli już to zrobić je od podstaw.
Podwozie – co ciekawe golenie są ruchome i podwozie można zamknąć. Trzeba dorobić ścianki komór chowania i fakturę sufitu wnęk bo Airfix tego nie zrobił. Co ciekawe , ścianki nie przeszkadzają w zamykaniu podwozia (dorobiłem i nie było przeszkód). Lenistwo producenta? U Trumpetera golenie są amortyzowane. Tutaj plus dla nowszego modelu. Goleniom podwozia Airfixa brakuje paru przewodów do dobrego wyglądu.
Model posiada również ruchome powierzchnie sterowe. Airfix rozwiązał to lepiej niż Trumpeter , który zrobił zawiasy (niestety za luźne i wszystko lata jak przysłowiowy żyd po pustym sklepie). Faktura płótna na sterach prezentuje się właściwie.
Dodatki? Ano owszem – są. Mamy filtr pustynny i możliwość zrobienia Spitfire’a z krótszymi końcówkami skrzydeł.

Zatem czy staruszek się broni w obecnych czasach? Moim zdaniem tak. Nadal ma spory potencjał i mimo wieku uważam go za lepszy model niż Trumpetera. Internet jest pełny mrożących krew w żyłach opowieści jakoby Spitfire Airfixa był nie do sklejenia. Można śmiało wrzucić te opowieści między bajki. Nie miałem z nim wiekszych problemów. Bez szpachli się nie obejdzie lecz zestaw jest w pełni sklejalny, lepszy niż niektóre wypusty Italeri. Podsumowując: polecam

Akcesoria do tego zestawu to przede wszystkim kalkomanie Techmodu oraz pasy do kokpitu i chodniki na skrzydła Eduarda. Ponadto istnieje żywiczna konwersja do Spitfire Mk IX lecz nie polecam. Jakość odlewów jest straszna i szybciej można skonwertować Airfixa własnym sumptem niż wyprowadzić żywiczny zestaw na prostą.

PS:

Jestem zakochany w Spitfire (Daniel stwierdził kiedyś ,że gdyby Spitfire umiała (bo to ona , “Złośnica”) gotować to bym się z nią ożenił) lecz nie jestem ekspertem od tego samolotu. Pochłonąłem kilka książek o nim i poznałem go podczas pracy w muzeum lecz nie “zjadłem” na nim zębów. Zestaw po sklejeniu przypomina Spitfire Mk V i w ten sposób go oceniam.

Posted in Modele, Recenzje | Leave a comment
Gallery

Ford Mustang 2006 – walkaround

This gallery contains 41 photos.

Galeria zdjęć samochodu Ford Mustang z roku 2006

Posted in Walkaround | Leave a comment
Gallery

PWS-26 z Krakowa – walkaround

This gallery contains 30 photos.

Galeria zdjęć polskiego międzywojennego samolotu szkolno-treningowego PWS-26

Posted in Walkaround | Leave a comment
Gallery

PZL P-11C z Krakowa – walkaround

Galeria zdjęć samolotu PZL P-11C

Posted in Walkaround | Leave a comment